W poprzedniej części naszego cyklu o stołecznych perypetiach Kruszwicy skupiliśmy się na źródłach archeologicznych dotyczących miasta. Dziś sięgniemy do źródeł pisanych. Czy w świetle dokumentów i kronik okaże się, że Kruszwica mogła nosić zaszczytne miano stolicy? I co z tym wszystkim ma wspólnego reakcja pogańska?

Jajko czy kura?

Niestety nasze poszukiwania musimy zacząć od kubła zimnej wody.

Nazwa „Kujawy” pojawiła się w źródłach pisanych dopiero w 1136 roku. W tak zwanej „Bulli gnieźnieńskiej” papieża Innocentego II czytamy:

Item ville archiepiscopales per Cuiaviam: Cholm, Conare, Bachora, Poddambia, Hermanovo, Drvalevo, et hee omnes cum suis possessoribus de possessione archiepiscopali sunt”.

Ściśle trzymając się źródeł, musimy stwierdzić, że równie późno pojawiają się nazwy „Mazowsze” i „Wielkopolska”. Nazwa „Mazowszanie” pojawiła się w źródłach po raz pierwszy w staroruskim latopisie pochodzącym dopiero z XII wieku. Źródłem tym jest „Повѣсть времѧньныхъ лѣтъ”, znana szerzej jako „Powieść minionych lat” lub „Kronika Nestora” spisana około 1113-1116 roku (mniej więcej w czasach „Kroniki polskiej” Galla Anonima).

Opisując pochodzenie narodów, kijowski kronikarz napisał:

Словѣни же ѡви пришедше сѣдоша на Вислѣ, и прозвашасѧ Лѧхове, а ѿ тѣхъ Лѧховъ прозвашасѧ Полѧне, Лѧхове, друзии Лутичи, ини Мазовшане ини Поморѧне. Такоже и ти Словѣне пришедше и сѣдоша по Днѣпру и нарекошасѧ Полѧне”.

„Słowianie ci przyszedłszy siedli nad Wisłą i przezwali się Lachami, a od tych Lachów przezwali się jedni Polanami, drudzy Lachowie Lutyczami, inni Mazowszanami, inni Pomorzanami”.

Po raz kolejny „Kronika Nestora” wymienia Mazowszan odnosząc się do wydarzeń z roku 1041:

6549 (1041) Иде Ӕрославъ на Мазовъшанъı въ лодьӕхъ”.

Roku 6549 [1041], Poszedł Jarosław na Mazowszan, w łodziach”.

W polskich źródłach „Mazowszanie” występują po raz pierwszy w „Kronice polskiej” Galla Anonima. To dość interesująca wzmianka, warto ją przytoczyć, choć jeszcze do niej wrócimy:

19 O odzyskaniu królestwa polskiego przez Kazimierza, który był mnichem
W końcu zaś zarówno od obcych, jak i od własnych mieszkańców Polska doznała takiego spustoszenia, że w zupełności niemal obraną została z bogactw i ludzi. Wtedy to Czesi zniszczyli Gniezno i Poznań i zabrali ciało św. Wojciecha. Ci zaś, co uszli z rąk wrogów lub którzy uciekali przed buntem swoich poddanych, uchodzili za rzekę Wisłę na Mazowsze. A wspomniane miasta tak długo pozostały w opuszczeniu, że w kościele Św. Wojciecha męczennika i Św. Piotra apostoła dzikie zwierzęta założyły swe legowiska.

Dla pełnego obrazu dodajmy, że nazwa „Wielkopolska” jest jeszcze późniejsza. Łacińskie określenie „Polonia Maior” występuje w dokumencie księcia Bolesława Pobożnego, dopiero w 1257 roku!

Gall Anonim w swojej „Kronice” pisanej w latach 1113-1116 nie użył ani razu miana „Kujawy”. Jaki zatem wysuwa się wniosek? Na odpowiedź co było pierwsze: jajko czy kura, odpowiadamy Kruszwica! Nazwa Kruszwica pojawia się wcześniej niż Kujawy. Jeśli zatem Kujawy zyskały odrębność od Wielkopolski i Mazowsza, należy przyjąć, że ten żmudny proces zaczął się w najważniejszym lokalnym grodzie — Kruszwicy. Jednak wobec braku źródeł pisanych niemożliwe jest jednoznaczne wskazać, kiedy Kujawy wyodrębniły się jako osobna domena Piastów. Owszem, spore grono historyków wskazywało, że owa, naturalna wręcz, odrębność sięgała aż czasów plemiennych. Źródło odrębności upatrywali w przekazie „Geografa Bawarskiego”, co jak wykazano w pierwszej części naszej serii, budzi spore wątpliwości. Inni badacze twierdzili, że o odrębności Kujaw można mówić dopiero w XII wieku.

Przyjmijmy zatem, że współczesne nam Kujawy były, przynajmniej do XII wieku, rozdarte między Wielkopolskę (rozumianą, jako rdzeń państwa piastowskiego) i Mazowsze. Jeśli tak, to gdzie przechodziła granica?

Między Wielkopolską a Mazowszem

Pamiętajmy wpierw, że pojęcie sztucznej granicy upowszechniło się dopiero w XIV wieku. Wcześniej funkcjonowały raczej rubieże, słabo zamieszkałe obszary między lokalnymi ośrodkami. Poszczególne ziemie rozdzielały owe puste rejony lub po prostu naturalne przeszkody, jakimi były na przykład gęste puszcze. Wobec tego naturalne wydaje się, że granice ulegały zmianie, zwłaszcza w tak burzliwych, jak wiek XI czasach. Zmiany te nie naruszały jednak dobrej kondycji Kruszwicy.

Cóż, jak zwykle, mało źródeł, sporo pomysłów. Część historyków granicę między Wielkopolską a Mazowszem widzi na Wiśle, inni widzą ją raczej w pobliżu lewego brzegu rzeki, zaliczając do Mazowsza między innymi Włocławek, Słońsk oraz Przypust. Jeszcze inni badacze granicę widzą mniej więcej w późniejszych granicach archidiakonatu włocławskiego i kruszwickiego. Są to hipotezy oparte na bardzo wątłych przekazach, w dodatku dość żmudne w lekturze i leżące na poboczu naszych rozważań. Przyjmijmy zatem, że granice Kujaw zmieniały się, były płynne i w różnych okolicznościach tereny Kujaw mogły skłaniać się bardziej w stronę Wielkopolski albo Mazowsza.

Warto przy okazji omawiania granic poruszyć kwestię Włocławka, dziś uznawanego za główne miasto Kujaw, ale w okresie pierwszych Piastów zdecydowanie ciążącego w stronę Mazowsza.

Bardzo cenne źródło, jakim jest „Falsyfikat mogileński” datowane na rok 1065, ale w rzeczywistości wystawione około 1155 roku zalicza do Mazowsza trzy wsie, które znajdowały się na lewym brzegu Wisły: Wlodislaw (Włocławek), Przypusth (Przypust), Plonzch (Słońsk, dziś na terenie Ciechocinka). Jest to przesłanka, by twierdzić, że nadwiślańska część późniejszego księstwa kujawskiego należała do Mazowsza. Problem w tym, że średniowieczna lokalizacje Przypustu oraz Słońska na lewym brzegu rzeki są bardzo niepewne. Na przykład późniejsza kasztelania słońska znajdowała się na prawym brzegu rzeki. Jeśli zaś chodzi o Włocławek, warto wiedzieć, że w XI wieku castrum Wlodislaw, o którym pisał Gall Anonim, wcale nie musiał znajdować się na lewym brzegu Wisły. Co więcej, gród odkryty na terenie dzisiejszego miasta był bardzo skromny, co nie zgadza się z wiadomościami zaczerpniętymi od kronikarza. W świetle badań archeologicznych być może tożsama z castrum Wlodislaw jest miejscowość Zarzeczewo, leżąca na prawym brzegu Wisły.

Powiększ

wlodislaw
Wlodislaw, Przypusth, Plonzch

Zastanówmy się zatem, jakie wydarzenie przyczyniło się do zyskania przez Kruszwicę przewodniej roli państwowej.

Katastrofa 1024-1039

Jednym z ważniejszych wydarzeń w dziejach wczesnopiastowskiej Polski był kryzys państwowy w latach 20-30. X wieku. W popularnej literaturze okres ten nazywa się rozmaicie, aczkolwiek niezbyt precyzyjnie: „bunt ludowy”, „powstanie ludowe”, „reakcja pogańska”. W gruncie rzeczy każde z tych określeń jest mylące i nie oddaje do końca złożoności problemu. Dlatego też będziemy używali określenia „kryzys państwowy”.

Na „kryzys monarchii wczesnopiastowskiej” składało się kilka zachodzących po sobie wydarzeń: załamanie władztwa Mieszka II (1031-1032) i rządy Bezpryma, wyjazd z Polski Rychezy, żony Mieszka II (1031); śmierć Mieszka (1034), objęcie tronu i wypędzenie Kazimierza Odnowiciela (1034); odpadnięcie Pomorza oraz Mazowsza i tamtejsze rządy Miecława; najazd Brzetysława (1039). Wydarzeniom tym towarzyszyła budząca największą ciekawość „reakcja pogańska”. To ostatnie wydarzenie budzi największe kontrowersje i ciekawość. Jednak moim zdaniem niesłusznie. Dlaczego?

Nie jest do końca trafnym stwierdzenie o „reakcji pogańskiej”. Pamiętajmy, że autorami wszystkich przekazów dotyczących „reakcji” byli duchowni. W ówczesnych politycznych realiach władza świecka była nierozłączna z władzą kościelną. Zatem każde wzburzenie wymierzone przeciwko władcy uwikłało także duchownych. Co szczególnie wzburzyło rzecz jasna ówczesnych kronikarzy.

Cały opis tragedii, jaka dotknęła Polskę po wyjeździe Kazimierza Odnowiciela, kończy się pouczającym zwrotem: „To, co powiedziano o zniszczeniu Polski, niechaj wystarczy i niech posłuży ku poprawie tym, którzy przyrodzonym panom nie dochowali wiary”. Pamiętamy, w jakich okolicznościach Gall Anonim pisał swoją „Kronikę”? Dodajmy jeszcze, że Gall Anonim pisał z perspektywy elit państwowych, władzy. Rozpamiętywanie pogańskich wystąpień nie było ani w interesie Kościoła, ani dynastii.

Wróćmy zatem do cytowanego wcześniej przekazu Galla Anonima. Opis buntu przeciwko władzy nie jest dokładnym opisem zaszłych w Wielkopolsce wydarzeń, ale przede wszystkim tekstem, który miał nieść ze sobą teologiczny morał, przestrogę i oburzenie na zerwanie uświęconej sacrum tradycji państwowej. Tekst opiera się na stworzeniu par przeciwieństw, które wyróżnimy:

Albowiem niewolnicy powstali na panów, wyzwoleńcy przeciw szlachetnie urodzonym, sami się do rządów wynosząc, i jednych z nich na odwrót zatrzymali u siebie w niewoli, drugich pozabijali, a żony ich pobrali sobie w sprośny sposób i zbrodniczo rozdrapali dostojeństwa.

Kronikarz pisze dalej, że „matka [Kazimierza Odnowiciela] przekonywała, by nie wracał do ludu wiarołomnego i jeszcze niezupełnie utwierdzonego w chrześcijaństwie”.

Informuje także:

Nadto jeszcze, porzucając wiarę katolicką — czego nie możemy wypowiedzieć bez płaczu i lamentu — podnieśli bunt przeciw biskupom i kapłanom Bożym i niektórych z nich, jakoby w zaszczytniejszy sposób, mieczem zgładzili, a innych, jakoby rzekomo godnych lichszej śmierci, ukamienowali.

Owszem, ale owe „porzucanie wiary katolickiej” nie było aktem jakiejś zbiorowej i powszechnej apostazji, ale konsekwencją przeciwstawienia się, a następnie zgładzenia „niektórych biskupów i kapłanów”. Jednak kronikarz opisuje raczej surowe i krwawe egzekucje, a nie ofiary ślepej nienawiści pogan skierowanych przeciwko klerowi. Zauważmy zróżnicowanie i rodzaj zadawanych przez buntowników kar: zabicie mieczem i kamienowanie. Karanie kamieniowaniem stosowano za zdradę panującego. Zabicie mieczem (tych, którzy nie zasługiwali na lichszą śmierć) nie miało cech poniżających, hańbiących, charakterystycznych dla innych buntów pogańskich.

Powiększ

thumbnail-by-url
Brzetysław, książę Czech. Ilustracja z http://www.bildarchivaustria.at/Preview/4171291.jpg

Zauważmy wreszcie, że spustoszenia Wielkopolski, a zwłaszcza Gniezna, Poznania i Giecza dokonał książę czeski Brzetysław I w 1039 roku. Najazd ten dotknął Wielkopolskę już osłabioną „kryzysem państwowym”. To Brzetysław zabrał do Pragi relikwie św. Wojciecha, Gaudentego i pięciu eremitów, oraz liczne kosztowności. Najazd czeski, nie „pogańska rewolta” spowodował, że „że w kościele Św. Wojciecha męczennika i Św. Piotra apostoła dzikie zwierzęta założyły swe legowiska”. Zniszczenia wywołane „reakcją pogańską” czy „powstaniem ludowym” bledną wobec strat poczynionych przez Brzetysława.

Cóż, nie wszyscy rzecz jasna muszą zgodzić się z przedstawioną wyżej, pewnie niezbyt atrakcyjną publicystycznie, interpretacją przekazu Galla. Omówienie całokształtu „kryzysu państwowego” znacznie wykracza poza cele, jakie postawiliśmy sobie, omawiając stołeczne perypetie Kruszwicy. Ważne jednak byśmy mieli świadomość, jak łatwo tworzyć różne hipotezy opierając się wyłącznie na dosłownym odczytywaniu historycznych źródeł.

Jaki związek mają te burzliwe lata z Kruszwicą? Otóż archeolodzy nie stwierdzili, by Kruszwica w drugiej ćwierci XI wieku poniosła jakieś poważniejsze straty. Miasto ominęły zarówno skutki „kryzysu państwowego”, jak i łupieżczy najazd Brzetysława. Nic nie wskazuje, by została naruszona struktura organizacyjna ośrodka kruszwickiego. Po najeździe Brzetysława Kruszwica mogła stać się jedynym grodem piastowskim, który stanowiłby zaplecze Kazimierza Odnowiciela. Co więcej, logicznym staje się wniosek, że lokalni kruszwiccy możnowładcy przejęli przynajmniej część zadań władzy centralnej.

Uciekinierzy

Zaburzenia w Wielkopolsce miały jeszcze jeden daleko idący skutek dotykający Kruszwicy. Oddajmy znów głos Gallowi:

19 O odzyskaniu królestwa polskiego przez Kazimierza, który był mnichem.
Ci zaś, co uszli z rąk wrogów lub którzy uciekali przed buntem swoich poddanych, uchodzili za rzekę Wisłę na Mazowsze.

20 O bitwie komesa Miecława z Mazowszanami
W tym czasie mianowicie Mazowsze było tak gęsto zaludnione przez Polaków, którzy, jak powiedziano, uciekali tam poprzednio, iż pola roiły się od oraczy, pastwiska od bydła, a miejscowości od mieszkańców.

To między innymi przez te informacje męczyliśmy się, czytając o granicy mazowieckiej.
Jeśli uciekinierzy z Wielkopolskę kierowali się w stronę Mazowsza, to siłą rzeczy musieli przejść przez Kruszwicę. Zastanówmy się najpierw, kim byli owi uciekinierzy? Cóż, w średniowieczu ludzie (a właściwie ich praca) była równie cenna co złoto. Co chwila napotykamy na przekazy dotyczące porwania i oddawania jeńców lub niewolników. Brzetysław podczas swojego najazdu przesiedlił większość mieszkańców Giecza do Czech. Zatem uciekinierzy, o których pisze Gall Anonim to ludzie uciekający w popłochu, ale kto wie, może „wiano”, jakie prowadzili ze sobą możni wielkopolscy, aby być pewnymi przyjęcia i osiedlenia na Mazowszu.
Ilu możnych osiadło w Kruszwicy? Nie wiemy, ale prawdopodobieństwo schronienia się w piastowskim grodzie jest bardzo wysokie.

Zastanówmy się jeszcze, dlaczego Kruszwicę ominęły te wszystkie nieszczęścia? Czy zadecydował tu fakt przejęcia jej przez państwo Miecława? To bardzo prawdopodobne. Zwróćmy jednak uwagę, że Gall Anonim precyzuje — Mazowsze jest za Wisłą.

O tym w kolejnej części.

Do przemyślenia: Czy św. Wit, patron Czech i jednocześnie kruszwickiego kościoła uratował miasto przed zniszczeniem przez wojska Brzetysława?

Zobacz inne wpisy na ten temat

UWAGA:

Na zdjęciu tytułowym widok na Kruszwicę z grodziska w Szarleju.

Powyższy tekst może jeszcze ulec zmianie. Być może pojawią się korekty lub uzupełnienia.

Jeśli znalazłaś lub znalazłeś błąd w tekście, możesz coś dodać, lub z jakim poglądem się nie zgadzasz pisz śmiało na adres michal@korzenie.org

Autor korzystał między innymi z:

Bożena i Wojciech Dzieduszyccy, Kruszwicki ośrodek władzy i jego przemiany w XI – XII wieku, [w:] Lokalne ośrodki władzy państwowej w XI – XII wieku w Europie Środkowo – Wschodniej, red. S. Moździoch, Wrocław 1993.

Wojciech Dzieduszycki, Kruszwica — piastowska domena nad Gopłem, [w:] Pradzieje Wielkopolski. Od epoki kamienia po średniowiecze. Poznań 2008.

Witold Hensel, Najdawniejsze stolice Polski: Gniezno, Kruszwica, Poznań 1960.

Witold Hensel, Aleksandra Cofta-Broniewska, Starodawna Kruszwica; od czasów najdawniejszych do roku 1271, Wrocław 1961.

Marcin Danielewski, Sieć grodowa na Kujawach oraz jej funkcje od połowy X do końca XIII wieku, Poznań 2016.

Karol Modzelewski, Organizacja gospodarcza państwa piastowskiego X-XIII wiek, Wrocław 1975, Poznań 2000.

Gerard Labuda, Mieszko II Król Polski (1025-1034). Czasy przełomu w dziejach państwa polskiego, Poznań 2008.

Danuta Borawska, Kryzys monarchii wczesnopiastowskiej w latach trzydziestych XI wieku, Warszawa 2013.

Janusz Bieniak, Państwo Miecława. Studium analityczne, Warszawa 2010.

Adam Krawiec, Król bez korony. Władysław I Herman, książę polski, Warszawa 2014.